sobota, 22 października 2011

dzień dobry, KOCHAM CIĘ, to zapyziałe miasto niech o tym wie

mimo tego, iż poranki nie będą już takie ciepłe, jak były wiosną czy latem, wychodząc z domu będę musiała ubierać płaszczyk, a wieczorami siedzieć w grubej bluzie to i tak nie zraża mnie myśl nadchodzącej prawdziwej jesieni :)






















... w końcu zbliża się mój coroczny zwyczaj popołudni spędzonych w ciepłym pokoju! no i na dodatek udziela się moje uzależnienie od herbaty :)























obawiam się jednak, że zaraz może zacząć mi brakować zieleni, dni spędzonych w trawie, późnych zachodów słońca...


bo co jak co, ale za dużą wilgotnością chyba jeszcze nikt nie zatęsknił?

... ze względów osobistych znajdziecie mnie teraz tylko tutaj, na czas nieokreślony :)

3 komentarze: