ostatnio nie mam na nic czasu. ten rok szkolny wniósł ze sobą wiele zmian w moim życiu, dlatego czas muszę poświęcić w większości szkole. zapisałam się na wiele kółek, mam korepetycje, dodatkowo dochodzą spotkania do Bierzmowania, plus nauka do egzaminów. ale przyznaję się z ręką na sercu, że do tego ostatniego się nie przykładam i trochę olewam. a szkoda, bo za niecałe pięć miesięcy dostanę za to dobrze po łapach. ale cóż poradzić, skoro czasu brak?!
kiepska jakość, wiem. stan moich zdjęć chyba odzwierciadla mój stan psychiczny....
coraz bliżej Święta, koniec półrocza (a potem zleci!) a ja nadal nie wiem co chcę robić po gimnazjum. to znaczy jakieś plany są, ale niemożliwe, bo nie ma szans, żebym dostała się do wymarzonej szkoły. no cóż, może trzeba pomyśleć nad czymś innym?!
jestem na siebie cholernie zła, bo popsułam (ładnie mówiąc) swoje nowiutkie emu. na zdjęciu może tego do końca nie widać, bo jest tył, bo z przodu jest totalna masakra. teraz to najwyżej co mogę wsadzić je do kosza! <WNERW>
..a w szkole ciężko, nie radzę sobie, chyba mam jakiś nagły przypływ problemów... więc z niecierpliwością czekam na ich odpływ!







